Od sztuk walk do Lomi Lomi Nui

Do poznania hawajskiego masażu Lomi Lomi Nui powiodły mnie wcześniejsze doświadczenia pracy z ciałem. Głównie tańca, sztuk walk i  teatru fizycznego. W naturalny sposób oswoiły mnie z cielesnością, bliskością i dotykiem. Dały wgląd na temat miejsc gdzie ciało pozostawało witalne, pełne swobodnego wyrazu, a gdzie utknęło zatrzymywane przez umysł i zapamiętane w nim doświadczenia. Dało wiedzę o relacji ciała – umysłu oraz narzędzia do tworzenia pomostu  pomiędzy nimi. 

To wiedza, która wspiera mnie cały czas na ścieżce osobistej i zawodowej.

Praktyka Lomi Lomi Nui odsłoniła jeszcze głębsze i wrażliwsze części tego kontaktu. Dała nową wiedzę o sobie, która wcześniej, skryta była pod dużą aktywnością, ruchliwością i sprawnością fizyczną. Tadam… Jest i jeszcze ta warstwa. Tkanka pod tkanką. Wewnętrzna istota. Czująca. Ze swoją historią zapamiętaną w zakamarkach tkanek, zmarszczek i niewypowiedzianych słów, w których tętnił potencjał do uwolnienia. Nazywam ten proces wiecznym rozbieraniem się do siebie, do nagości, w której jedynymi świadkami stajemy się sobie sami, odkrywając kim naprawdę jesteśmy. Rosnąc w siłę i wrażliwość zarazem. To proces, który trwa całe życie. 

Poznając Lomi sama nie spodziewałam się jak głęboka jest to praca. 

W procesie poznania pozwoliłam się dotknąć od środka, poruszyć wewnętrzny świat i odnaleźć w nim nowy porządek. Na początku nie był to łatwy proces, ale z czasem przyniósł uzdrowienie, które możliwe było dzięki stworzeniu przestrzeni dla tego doświadczenia, a potem pozostania w nim.

Teraz, kiedy towarzysze innym ucząc pracy poprzez ciało i masażu Lomi widzę, że kiedy uczymy się techniki nieuniknione jest dotykać zmiany w sobie. Przechodzenie przez to i rozpoznanie własnych wzorców pozwala głębiej towarzyszyć innym. To jest nierozerwalna nauka, która przez doświadczenie i czucie poszerza naszą percepcję. Wówczas  “pomagamy” wzrastać kreacji/ potencjałowi życia. To jest jak ląd, w którym człowiek nie ingeruje, wówczas wszystko rośnie, zwierzęta przychodzą, rzeka płynie, życie wzrasta chwila po chwili. 

Mahalo, Aga

Please follow and like us:

Comments

No comments yet. Why don’t you start the discussion?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.